środa, 8 lutego 2017

PasteLOVE wnętrze




Co jakiś czas angażuję się w projekty wnętrz moich znajomych i przyjaciół. Jest to zupełnie inny rodzaj pracy. Już na samym początku mam pełne zaufanie inwestora. Wiąże się to także z dużą odpowiedzialnością i presją, aby nie zawieść oczekiwań bliskich mi osób. Zawsze jednak, tego rodzaju współpraca jest dla mnie ogromną przyjemnością.

Z właścicielką tego wnętrza znam się jeszcze z czasów liceum. Jest przesympatyczną, niezwykle życzliwą osobą. Razem z mężem poprosiła mnie o pomoc w zaaranżowaniu salonu z aneksem kuchennym oraz łazienki w ich nowym mieszkaniu. Są to dwie najtrudniejsze do urządzenia przestrzenie, z którymi często inwestorzy sami sobie nie radzą. Z koleżanką i jej mężem szybko znaleźliśmy wspólny wnętrzarski styl, a po zapoznaniu się z ich oczekiwaniami i potrzebami, przystąpiłam do projektowania. 

Wnętrze jest utrzymane w mojej ulubionej skandynawskiej estetyce, z kompozycją kolorów bieli i szarości oraz barwą drewna. Główną rolę w przestrzeni dziennej odgrywa okrągły stół, który wyznacza granicę pomiędzy kuchnią i salonem. Dolne szafki kuchenne płynnie przechodzą w zabudową ze strzętem rtv. Pomieszczenie o różnych funkcjach jest wizualnie zintegrowane jednolitą podłogą, wykończoną panelami z v-fugą. Kąt wypoczynkowy podkreśliłam subtelną tapetą ścienną oraz miętową narożną kanapą. Piękny fotel uszak, pomysł samej właścicielki, idealnie wydobył przytulny charakter wnętrza. Na ścianie za wypoczynkiem brakuje jeszcze zaprojektowanych przeze mnie półek-domków. 

Łazienkę zaaranżowałam ze wszystkimi niezbędnymi sanitariatami. Znalazłam też miejsce na pralkę. Tutaj dominującym kolorem jest szarość, przełamana rysunkiem drewna oraz białymi, strukturalnymi płytkami nad wanną. Pomieszczenie jest bardzo funkcjonalne i co ważne, dobrze doświetlone.

Muszę przyznać, że efekt pastelowego wnętrza to zasługa koleżanki. Jej precyzyjne wybory dodatków w pięknych kolorach i wzorach, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Spokojnie mogę czerpać inspirację z jej pomysłów. Myślę, że mój projekt wykończenia ścian, podłóg, zabudów, mebli oraz oświetlenia doskonale zgrał się z perfekcyjnie dobranymi detalami. Całość tworzy lekko kobiece wnętrze o ponadczasowej estetyce. 















4 komentarze:

  1. Pomieszczenie jest naprawdę przyjemne.I co najważniejsze łączy w sobie oprócz estetyki równiez praktyczne aspekty wystroju Widać,ze wszystko ma w nim swoje miejsce oraz nie ma niepotrzebnego marnowania przestrzeni. Podoba mi się połączenie szafek białych oraz w kolorze jasnego drewna w kuchni. Dzięki temu nastrój nie jest szpitalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)...najważniejsze, że właściciele dobrze czują się w tym wnętrzu ;)

      Usuń
  2. Najciekawszym elementem w mieszkaniu wydaje mi się miętowa ( a moze zielona?) kanapa. Wydaje się miękka i wygodna. Aż miło byłoby sie na niej rozłożyć.

    Jedynie do kuchni dodałabym trochę koloru dla rozweselenia pomieszczenia. Jest to juz jednak jedynie kwestia dodatków. Kolorowych doniczek czy rolety na oknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pastele do mnie osobiście nie przemawiają. Kolory w mieszkaniu powinny być żywe, widoczne, mówiące o nas bardzo wiele. Dodatkowo na ścianach jakieś klimatyczne zdjęcia lub sztuka - ale nie pastele!

    OdpowiedzUsuń