czwartek, 7 kwietnia 2016

Centrum dowodzenia czyli nasza kuchnia





Jak dobrze zacząć dzień? Najlepiej pyszną kawą i wartościowym śniadaniem. Taki poranek to mój stały punkt programu, niemal rytuał, który celebruję w naszej kuchni. Jest ona jednym z moim ulubionych pomieszczeń w mieszkaniu.

To tutaj spędzamy najwięcej czasu, przygotowując posiłki, jedząc i rozmawiając. To też tutaj najczęściej zaczynają się nasze spotkania z przyjaciółmi. Jak to się mówi: w kuchni są najlepsze imprezy ;) Tutaj nasza Córeczka eksperymentuje przy gotowaniu, poznaje nowe smaki, konsystencje, uczy się porządkowania. Wreszcie tutaj mam ścianę, na której mogę się zrealizować artystycznie, serwując rodzinie raz na jakiś czas nową, kredową grafikę. 

Stworzyliśmy z Rafałem miejsce dla nas idealne. Kuchnię, którą oboje kochamy i w której doskonale się czujemy. Wnętrze, w którym chcemy przebywać. Duży wpływ na nasze odczucia i odbiór tej przestrzeni ma styl w jakim ją urządziliśmy.  To skandynawska estetyka z dodatkami retro daje nam komfort w użytkowaniu. Wszystko ubrane w minimalistyczną, prostą formę. Postanowiliśmy wyłamać się z konwencji białej kuchennej zabudowy i zdecydowaliśmy się na szary mdf na dolnych szafkach i laminat imitujący drewno na górnych. Jedynie zabudowa lodówki pozostała biała. Przestrzeń między szafkami zagospodarowaliśmy malowanym na biało szkłem. Kuchnia ma stonowaną kolorystkę, przełamaną niebieskimi wiszącymi lampami/żarówkami oraz żółtymi krzesłami z lat 50/60-tych, które Rafał sam odrestaurował. Duży naciska postawiliśmy na funkcjonalność. Zadbaliśmy o ergonomiczny ciąg kuchenny, zaczynający się od lodówki, przez zlewozmywak i kończący się płytkę indukcyjną z piekarnikiem. Wszystko wydzielone wygodnymi przestrzeniami roboczymi.

Całe wnętrze jest niezwykle uniwersalne i ponadczasowe, dające duże możliwości w aranżacji dekoracji. Choć jak widać nie jesteśmy zwolennikami przeładowywania przestrzeni niepotrzebnymi detalami i dodatkami. Górę bierze pragmatyczny minimalizm i potrzeba porządku oraz przestrzennego ładu.























14 komentarzy:

  1. Kuchnia zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)..ja zachwycam się nią każdego dnia ;)

      Usuń
  2. Piękna kuchnia i radio cudowne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)..a radio to fantastyczny prezent od Rafała jeszcze z czasów narzeczeństwa ;)

      Usuń
  3. A gdzie można kupić takie 3 czarno-białe pojemniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Pepco..ale nie wiem czy jeszcze mają w asortymencie..

      Usuń
  4. Królik wyszedł kapitalnie :)
    Ale nie o tym.
    Mnie się podoba taki styl. Ja bym się u Was idelanie odnalazła. Byłoby mi dobrze :)
    Biało czarne pojemniczki są świetne.
    A pojemnik na chleb to skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)...chlebak ceramiczny IB Laursen

      Usuń
  5. piękna jest. taka nieprzeładowana, nieprzerysowana, nie bardzo modna! świetne dodatki. bardzo mi się podoba też dobór kolorów, taki nieoczywisty.
    bardzo lubię takie w pół otwarte kuchnie. szczególnie gdy nasze oko skupia się na kuchence właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę...taki efekt chcieliśmy uzyskać :)

      Usuń
  6. Cudna kuchnia! Czy mogłaby Pani zdradzić z jakich materiałów są wykonane szafki i co znajduje się między ich dolną i górną linią na ścianie? Jak nazywa się kolor blatu i górnych szafek?
    Pozdrawiam!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafki dolne to szary mdf lakierowany a górne to laminat dąb amerykański..blat kuchenny to dąb arlington..między szafkami kuchennymi mamy szkło hartowane..pozdrawiam :)

      Usuń