poniedziałek, 28 grudnia 2015

Łazienka czyli niełatwa droga do idealnego wnętrza




W poprzednim poście pokazałam Wam ostatnie zdjęcia z naszego mieszkania w fazie wykończenia. Zapomniałam jednak o łazience, która jest już praktycznie w pełni urządzona. Brakuje kilku drobiazgów. Wspominałam Wam, że to moje ulubione pomieszczenie we wnętrzu mimo, że jego wykańczanie nie było łatwym przedsięwzięciem. 

Jeszcze na etapie projektu budowlanego długo pracowałam nad właściwym i ergonomicznym rozmieszczeniem wszystkich sanitariatów. Niestety nie udało mi się wygospodarować miejsca na bidet, do którego od lat jestem przyzwyczajona. Zastąpiłam go bidettą. Zanim majster rozpoczął swoją pracę zmieniliśmy lokalizację deszczownicy i wylewki wannowej. Stąd różnica między wizualizacją łazienki a jej realizacją. Roboty wykończeniowe zgrywaliśmy z zamówieniami pełnego wyposażenia, aby nie było żadnych przestojów. Wszystkie baterie i sanitariaty kupiliśmy na Łazienkaplus.pl, w jednym miejscu, jednym transportem, co zdecydowanie obniżyło nam koszty zakupu. 

Kolejnym trudnym wyzwaniem były płytki ścienne nad wanną. Ułożenie wzoru  z odpowiednio rozmieszczonymi, nie powtarzającymi się motywami zajęło mi i majstrowi 2 godziny! Ale warto było się trudzić, bo efekt jest fantastyczny. 

Jak to zwykle bywa podczas tego typu inwestycji, pojawiają się nieprzewidziane sytuacje. Jedną z nich mocno odczuł nasz majster. Przykleił wykonane przez szklarza lustro z odpowiednio wyciętymi otworami na kinkiety i ich mocowanie. Niestety nie odczekał przynajmniej jednego dnia i od razu postanowił zamontować oświetlenie. Kiedy wkręcał śrubę nagle na tafli lustra pojawiło się ogromne pęknięcie i całe poszło do kosza. Na kolejne musieliśmy czekać 5 dni. 

Także z drzwiami mieliśmy przygodę. Zamówiliśmy u znajomego stolarza drewnianą stolarkę. Skrzydła z ościeżnicami majster przywiózł na 2 tygodnie przed montażem. Niestety pod wpływem różnicy temperatur między warsztatem stolarskim a mieszkaniem, drewno się rozeschło i popękało. Trzeba było je poprawiać i czekać kolejnych kilka dni.

Pomimo tych kilku trudności udało nam się skończyć ostatnie pomieszczenie. Zostało nam do przewiezienia kilka rzeczy i będziemy mogli zamieszkać w nowym mieszkaniu jeszcze w tym roku. Dam znać kiedy znowu będziemy u siebie ;) 




14 komentarzy:

  1. Widać piękną łazienkę.
    A wzór przepiękny i ten akcent drewna bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)..mnie też się podoba to połączenie

      Usuń
  2. A ja mam pytanie dotyczące pralki tj. gdzie miejsce na nią? W łazience? Kuchni? A może macie jakiś schowek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pralkę mamy w garderobie/pomieszczeniu gospodarczym..

      Usuń
  3. Piękna! Widzę, że macie baterie podtynkowe - nasza architekt też nam zaproponowała podtynkowe Zuchetti, ale boję się, że w razie awarii trzeba będzie rozkuwać ścianę, by naprawić usterkę. Jak się na to zapatrujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainwestowaliśmy w dobry jakościowo osprzęt, więc ryzyko jest niewielkie ;)

      Usuń
  4. A z kąd są płytki nad wanną?? Poszukuje ich bardzo: ))

    OdpowiedzUsuń
  5. A z kąd są płytki nad wanną?? Poszukuje ich bardzo: ))

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba vives, prawda? wszystko piękne :) niepokojąco wygląda tylko połączenie okładziny z cegły z zabudową z mdf. Szkoda,że nie udało się wykończyć jakoś tak,żeby wyglądało na ceglany mur (dojść zabudową do płytki, a nie odwrotnie. Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są to Vives 1900 Tassel Perla :)
      Mnie połączenie zabudowy z cegłą nie przeszkadza..wybraliśmy takie rozwiązanie ze względów technicznych..

      Usuń
    2. albo można było inaczej płytkę dociąć, tylko kwestia roboty...

      Usuń
    3. To była kwestia mocowania zawiasów szafki..

      Usuń
  7. Moje ulubione czarno biłe płytki :) pięknie!

    OdpowiedzUsuń