niedziela, 19 lipca 2015

Tydzień z życia architekta - matki



Miałam wyjątkowo ciężki tydzień. Jak nigdy potrzebowałam magicznego zaklęcia na wydłużenie doby i regenerację sił przy małej ilości snu.
Jak to bywa w moim zawodzie w jednym czasie skumulowało się kilka projektów. Sprostanie wszystkim zadaniom było o tyle trudne, że pracuję w pracowni tylko 3 dni w tygodniu, kiedy mam opiekę do mojego dziecka. W pozostałe 2 dni robocze jestem pełnoetatową mamą. Wówczas przestaję być szefem sama dla siebie a staje się nim moja Córka. 
Kiedy spojrzę na taki układ z dystansu, dostrzegam w nim więcej korzyści niż wad. Mam możliwość spełniania się zarówno w kwestii rodzicielskiej jak i zawodowej, przy zachowaniu wygodnych życiowych proporcji.

Postanowiłam przybliżyć Wam tydzień z mojego życia architekta-matki. Ten mijający był bardzo pracowity. Zamierzaliśmy zwieńczyć go przyjemnym, rodzinnym weekendem. Niestety problemy zdrowotne jednej z bliskich mi osób wymusiły na nas zmianę planów. Na szczęście udało się w tym wszystkim uchwycić kilka chwil wytchnienia. 

Poniedziałek i piątek są zwykle dniami, gdzie zmierzam się z macierzyńskimi wyzwaniami. Wtorek, środa i czwartek to praca twórczo-zarobkowa i gonitwa za sprawami zaległymi i bieżącymi. Weekendy staram się poświęcać najbliższej rodzinie i przyjaciołom.

Kilka kadrów z ostatnich 7 dni zamknęłam w zdjęciową historię bez komentarza.


 zdjęcie autorstwa Radosława Sakowicza



















6 komentarzy:

  1. ej no! pora na konto na instagramie :) Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję już niedługo założyć :)

      Usuń
  2. Co fakt to fakt, w zderzeniu z byciem mamą, kobietą przedsiębiorczą, architektka i jeszcze autorką bloga, do którego fotki też trzeba obrobić, a tekst napisać, to rzeczywiście należy pogratulować samoorganizacji - to łatwe nie jest.
    Brawa od nas:) I powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)...muszę przyznać, nieskromnie, że jestem mistrzem organizacji ;)

      Usuń
  3. Zróżnicowanie, intensywnie i kreatywnie :) Też tak lubię! Szczęściara z Ciebie, robisz to, co kochasz :)
    Fajnie jakby każdy miał tyle odwagi, tego nam wszystkim życzę!

    p.s. Fajne okulary :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzina jest moją miłością, praca pasją a blog kreatywnym i przyjemnym dopełnieniem :)

      p.s. Dziękuję, to jedyne oprawki, w których wyglądam jak człowiek ;)

      Usuń