czwartek, 9 kwietnia 2015

Będzie Pan zadowolony...czyli dobra ekipa wykończeniowa


Kadr z filmu animowanego "Pat i Mat"

Podstawą sukcesu każdej inwestycji budowlanej jest profesjonalny i zgrany zespół fachowców. Głównymi filarami tej ekipy jest zdolny i kreatywny architekt oraz kompetentny i doświadczony majster.
Mam to szczęście, że z racji wykonywanego zawodu posiadam wiedzę i wyobraźnię projektową, więc punkt pierwszy zespołu jest zapewniony. Tak, wiem skromnością w tej materii nie grzeszę. Od wielu lat współpracuję też ze sprawdzonym majstrem, z którym rozumiemy się bez słów. Zakres jego umiejętności jest bardzo szeroki. Razem ze swoją brygadą jest w stanie postawić dom. Zatem nie muszę szukać oddzielnie fachowców od instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej, szpachlowania ścian czy układania glazury. Jest wszechstronny i pomysłowy, czego nie można powiedzieć o "majstrach" z ogłoszeń w gazetach czy negatywnych bohaterach popularnego programu telewizyjnego "Usterka". Choć w sumie nie można im zarzucić braku pomysłowości. Wyobraźnię mają nieprzeciętną. Wiele w swoim zawodowym życiu widziałam, ale to co prezentują sobą Ci fachowcy woła o pomstę do nieba. I tylko w tym wszystkim najbardziej szkoda inwestorów, ich pieniędzy, czasu i nerwów. Powiedzmy sobie szczerze, nie ma specjalistów idealnych. Nieterminowość większości z nich jest ich drugim imieniem. Przyjęłam to za stałą cechę majstrów i zawsze biorę poprawkę na termin realizacji, który mi deklarują. Picie alkoholu w pracy jest odrębną kwestią. Sama tego nie praktykuję, ale jeśli ma być to jedno piwo, a w rezultacie otrzymam proste, gładkie ściany i dobrze rozprowadzoną elektrykę, mogę przymknąć oko na pochłonięte przez majstrów procenty. Natomiast zdecydowanie nie toleruję nieuczciwości, niekompetencji i niedbalstwa. A takich mistrzów młotka i śrubokrętu jest niezliczona ilość.

Z moim majstrem zrealizowaliśmy już wiele projektów wnętrzarskich. Teraz przyjdzie czas na moje mieszkanie. Aby w pełni wykończyć wnętrze potrzebuję jeszcze kilku fachowców takich jak stolarz, szklarz, tapicer czy parkieciarz. Zaufanych stolarzy, z którymi na co dzień pracuję, mam dwóch. Jeden jest od zabudów z płyty, drugi tworzy meble z drewna. Ten pierwszy ma własną dużą firmę, nie jest najtańszy, ale termin realizacji zamówienia zadowoli najbardziej wymagających. Drugi stolarz ma małą pracownię z jednym pomocnikiem przez co wydłuża się czas wykonania zlecenia, ale jest niedrogi i solidny. Sprawdziłam go szczególnie przy drzwiach wewnętrznych, kiedy pojawiają się niestandardowe wymiary ościeża lub kiedy chcę mieć wybrany wzór stolarki w niższej cenie. Idealnie dopasowane drewniane drzwi cieszą oko i służą na lata.
Przez dłuższy czas zlecałam szklarską pracę dużej firmie w moim mieście. Niestety wraz z ich rozwojem i wzrostem popularności zmalała jakość obsługi klienta. Teraz współpracuję z mniejszym przedsiębiorstwem, u których realizacja jest niemal od ręki i to na satysfakcjonującym poziomie. 
Z tapicerami mam różne doświadczenia. Zdarzyło mi się spotkać typowych chałturników ale także artystów w swoim fachu. Sprawdziłam kilku i w zależności od rodzaju i zakresu pracy, zlecam im wykonanie poszczególnych elementów wyposażenia oraz wykończenia wnętrz. 
Parkieciarzy na rynku jest znaczna ilość. Udało mi się, za pośrednictwem mojego majstra, znaleźć prawdziwego fachowca, którego cena robocizny nie zwala z nóg. Przyda mi się przy układaniu parkietu w moim mieszkaniu, który swoją drogą, będzie jednym z najdroższych pozycji w budżecie.
Równolegle z wymienionymi specjalistami, współpracuję z wieloma innymi branżystami, takimi jak dystrybutor farb, sprzedawca armatury czy płytek ściennych i podłogowych. Relacja z każdym z nich z osobna ma wpływ na jakość i komfort wykonywania prac wykończeniowych, a także na moje zdrowie psychiczne przy często niełatwych inwestycjach.

Na dobrego fachowca zarówno architekta jak i majstra trzeba poczekać, gdyż zwykle ma napięty grafik pracy. Ale cierpliwość zawsze się opłaci i zwróci w postaci pięknie i starannie urządzonego wnętrza. A przysłowiowe "będzie pan zadowolony" nie będzie jedynie ironicznym cytatem ze znakomitego skeczu Kabaretu Moralnego Niepokoju.

1 komentarz:

  1. Rzeczywiście trudno dziś o uczciwego wykonawcę, dlatego zawsze zatrudniam tych sprawdzonych lub poleconych.

    OdpowiedzUsuń