czwartek, 29 stycznia 2015

Sterczy w ścianie mały pstryczek...



Wyłącznik obrotowy firmy THPG

Z architektem z biura dewelopera koordynującym inwestycję ustaliłam, że jeszcze na etapie budowy elektrycy założą wybrany przez nas osprzęt czyli włączniki i gniazdka elektryczne. Na czas prac wykończeniowych zdejmiemy je zabezpieczając przed uszkodzeniem. Do końca miesiąca musimy wskazać producenta i model. W związku z tym, że powoli kształtują się już wnętrza naszego mieszkania, możemy dopasować do nich odpowiednie włączniki.
Niezmiennie podobają mi się te w stylu retro, obrotowe i dźwigniowe.


Wyłącznik dźwigniowy firmy THPG

Pomimo swojej ponadczasowej estetyki wydają się niezbyt wygodne w użytkowaniu w porównaniu z klasycznymi włącznikami klawiszowymi. Dodatkowo zniechęca do kupna ich wysoka cena. Pozostaje mi zatem podziwianie tego typu osprzętu w katalogach. 
Godne uwagi są modele w minimalistycznym stylu z  dźwignią lub klawiszem. Tutaj jednak pojawia się problem braku możliwości montażu włączników lub gniazd w puszkach połączonych lub standardowo rozstawionych na dystansach.

Wyłącznik dźwigniowy i klawiszowy firmy Govena

Zdecydowałam o wyborze spośród standardowych wzorów i rozwiązań. Asortyment dostępny na rynku jest niezwykle szeroki. Producenci z powodzeniem podążają za współczesnymi trendami wnętrzarskimi. Oto mój typ w kolorze aluminium:

Wyłącznik klawiszowy i gniazdo firmy Berker seria K.1


Ponad to znalazłam kilka ciekawych, unikatowych form:


Wyłącznik klawiszowy i obrotowy firmy Berker seria R. Classic

Wyłącznik klawiszowy i gniazdo firmy Gira seria S-color

Wyłącznik klawiszowy firmy Lithoss seria Piano

Wyłącznik firmy Bticino seria AXOLUTE Traditional


 

Wyłącznik klawiszowy firmy Legrand seria Soliroc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz