piątek, 5 grudnia 2014

Najważniejsza decyzja


Razem z mężem podjęliśmy decyzję, kupujemy nowe mieszkanie. Mimo, że lokalizacja naszego obecnego M2 jest idealna i z przyjemnością zostalibyśmy tu jeszcze przez wiele lat, to jednak brakuje nam jednej, malutkiej rzeczy - drugiej sypialni. Zrozumieliśmy to kiedy pojawiła się nasza Córeczka. Daliśmy sobie czas na spokojne poszukiwanie najlepszej oferty mieszkaniowej. Śledziliśmy różne inwestycje deweloperskiej. Nadrzędnym kryterium była lokalizacja. I wreszcie znaleźliśmy, centrum miasta! Idealnie. Jeszcze tylko analiza propozycji mieszkań. Jest coś ciekawego. Trzy pokoje, duża strefa dzienna, dwa balkony (wow!), dodatkowo winda z zejściem do garażu podziemnego. Coraz lepiej. Wymaga przeprojektowania, ale ma potencjał. Trzeba jeszcze wszystko przemyśleć i rozrysować. 



I tak powstał pierwszy projekt, jak się okazało, naszego przyszłego mieszkania.

rzut deweloperski



Zrobiłam wstępną koncepcję wnętrza, aby mieć pewność, że wybrane przez nas mieszkanie uda się zaaranżować według naszych potrzeb i oczekiwań. Kuchnię częściowo otworzyłam na salon, pozostawiając ściankę na organizację strefy multimedialnej po jednej stronie, a po drugiej kąta do jedzenia. Przegroda przysłania jednocześnie widok z kanapy lub stołu na częsty bałagan na blacie roboczym. W miejsce WC zaprojektowałam garderobę z szafami gospodarczymi i pralką. Mniejszy pokój pozostał praktycznie bez zmian. Wszystkie niezbędne meble się mieszczą. Zostaje także miejsce do dziecięcej zabawy. Sypialnię powiększyłam, przesuwając ściankę sąsiadującą z łazienką. Kiedy pojawi się drugie dziecko pomieszczenie będzie służyło obojgu maluchom, dlatego musi być jak największe. Aby łazienka nie straciła na powierzchni, powiększyłam ją kosztem salonu. Dzięki temu uzyskałam wygodną przestrzeń do mycia. Wygląda nieźle, tak jak sobie zamarzyliśmy.
Jednym słowem - właśnie patrzymy na nasze nowe mieszkanie.


rzut aranżacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz